bywa, że poziom grafomanii w mojej głowie przekracza dopuszczalne rejestry i sama przed sobą wstydzę się myśli, które w niej powstają.
co najgorsze, niektóre z tych myśli zdarza mi się wypowiedzieć na głos lub zrealizować.
w najmniej odpowiednich chwilach i wobec najmniej odpowiednich osób.
bezrefleksyjność jest ostatnio tym, czego najbardziej potrzebuję.
ostatnio? od zawsze, damn.

chociaż potrzeba bezrefleksyjności swoją drogą, a i tak w najważniejszych momentach tracę głowę.
wydaje mi się, że mam w życiu więcej szczęścia niż rozumu.
ale niech ta dobra passa nie mija - zbyt często się przydaje, (nie)stety.


***


weekend pachniał wakacjami.

w ramach muzycznego komentarza tych wydarzeń 2 klipy:
♪ (JUSTICE VS SIMIAN: We are your friends)
♪ (CINNAMON CHASERS: Luv Deluxe)
myślałam jeszcze nad beetrootsami, ale ich zostawię na inną okazję.


PS śnią mi się ostatnio sentencje.
przepisy gotowe do zastosowania wobec mojego życia.
własnego autorstwa.
A. stwierdziła, że w poprzednim wcieleniu musiałam być paulem coelho.






Name:

Komentarze:

31.03.2010, 00:24 :: 89.77.164.163
taka jedna małpa :]
uwielbiam ta piosenke i ten teledysk - ofkors mam na myśli cinnamon chasers :]

30.03.2010, 18:41 :: 89.76.24.83
Ariadna
Nie każda pora jest dobra na refleksje. A grafomania. Cóż, nie widzę w niej nic złego.
Dzisiaj sama doświadczyłam szczęścia wracając do domu. Tramwaj wyszedł z wypadku bez szwanku. Ludzie w środku również. Jedynie zmusił do pokonania drogi ze szkoły na pieszo, wypadł z torów.
Paulo Coelho, wielbię. Nie przemijającą modą na niego. Dobre miałaś wcielenie.

30.03.2010, 17:33 :: 94.75.121.73
k
jesteś pippi dobra rada:)