(Downtown)





listening, reading i writing za mną.
nie lubię wyciągać wniosków przed otrzymaniem wyników (a te już w sobotę), ale wydaje mi się, że po 13 latach nauki języka zdanie B2 nie powinno być trudne.

a potem byłyśmy z Lu i K. (long time no see!) na Francuskiej.
pierwszy raz (wstyd!) byłam na Saskiej Kępie i jestem totalnie zauroczona.
co prawda to nie downtown, ale jakoś tak Petula kojarzy mi się z tym miejscem.
i właściwie nie byłyśmy na Francuskiej, a na Paryskiej, bo w Rue de Paris.
podobno mają genialne naleśniki z mąki gryczanej.
jestem skłonna w to wierzyć, bo wyglądały wspaniale, ale za żadne skarby nie zamawiajcie tam kanapek na ciepło!
drogie toto, suche i twarde.
walka z głodem skończyła się wizytą w spożywczaku na przeciwko.
oprócz tego było naprawdę cudnie.
spokojnie.
wakacyjnie.
wrażenie 'wakacyjności' potęgowały, dobiegające z różnych stron kawiarni, francuski (!) i angielski.
błogość!

K., jeszcze raz dziękuję za najnowszego Schmitta - nie mogłaś mi chyba sprawić większej przyjemności :)

a na zdjęciu Lu.



Name:

Komentarze:

04.09.2009, 15:22 :: 83.31.220.254
Lu
oł noł. to ja. niewiarygodne.
wakacje już się kończą:P

03.09.2009, 09:17 :: 85.222.86.19
k
wakacje zaczną się w szczecinie:D