u gonna find out what's goin' on.

Leave a message
[Księga gości]
Wyślij wiadomość
Change station
adam3k
czarna
gobananaz
kieliszek
marcel
niewygodne
olisza
sidżej
stary
*
ASFALT RECORDS
ATMOSPHERIQUES
DUB FX player
On And On Records
OSTR
soulowa miseczka
tego słucham, tym się jaram
TRÓJKA
*
FEMI
GIRLS ONLY CAMP
SKIMBOARDING.PL - FORUM
*
FORUM DIALOGU MIĘDZY NARODAMI
PAJACYK
POLSKIE SERCE
*
flickr mój
śmieciowa zupka

Rewind
2011

maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień

Program Types

Everyday life (19)
Pure sound (20)
Film (3)
Orange Warsaw Festival 2009 (1)
CLMF 2009 @ Kraków (2)
SKIM @ Wisła: Rezerwat (1)
SKIM @ Wisła: Zawady (2)
SKIM: Skimboardowy Dzień Niepodległości (1)
SKIM @ Dębki: Ultimate Skimboard Jam vol.4 (2)
SKIM @ GDA Jelitkowo : Fishowe b'day (5)
SKIM day and night. Skimbeam @ Tychy (2)

P.

14.02.2011 :: 23:58 ... czy nie? (0)

to zupełnie inne bajka niż wszystkie dotychczasowe.



pierwsze jibby za płoty.

05.12.2010 :: 22:53 ... czy nie? (1)

czas zimy totalnej.
za oknem biało, a serce pęka, bo w góry daleko.
do międzylesia trochę bliżej, w międzylesiu dubeltówka z pcv - w sam raz na dobry początek.
fot nie będzie, bieda z fotami, ale i tak się jaram, ogarnęliśmy :) może jednak nie jestem na to za stara??

dobry weekend w dobrym towarzystwie pod znakiem deski, teraz powrót do kieratu i byle do soboty.

♪ (THE JEZABELS: Dark storm)

strasznie dużo dobrej muzyki ostatnio - może wrzucę, jak będę miała czas.
zimooooo... sama wiesz, co masz robić!



every summer has a story.

04.11.2010 :: 22:39 ... czy nie? (2)











♪ (EMPIRE OF THE SUN: Standing on a shore)
♪ (EMPIRE OF THE SUN: Tiger by my side)


start.

06.06.2010 :: 12:27 ... czy nie? (3)

to wszystko jest takie prowizoryczne.

pokój jest prowizoryczny. ważne informacje przyczepiam do ściany, bo tablica korkowa jest zapełniona dawno nieaktualnymi wycinkami. notatki leżą na podłodze, bo na półkach na notatki leżą ciuchy, które nie mieszczą się w szafie, po brzegi zawalonej nienoszonymi rzeczami.

wstaję rano z prowizorycznego łóżka, z którego w nocy wychodzą sprężyny i wbijają mi się w plecy. robię prowizoryczny makijaż - często w pociągu - bo na inny nie mam czasu. zakładam na siebie  nieuprasowane, prowizoryczne cokolwiek, bo poprzedniego dnia, próbując ogarnąć prowizoryczną rzeczywistość, nie wpadłam na to, żeby coś sobie naszykować.


plan mojego dnia jest prowizoryczny, chaotyczny. upycham w nim jakieś zaległości, przeważnie zaległości, rodzinę, naukę, przyjaciół.


przyjemności są prowizoryczne, bo tak naprawdę chciałabym robić co innego, ale nie mam czasu, bo próbuję podtrzymać całą prowizorkę.


te zdania też są prowizoryczne - bo wiem, że stać mnie na lepsze i że kiedyś - jak w końcu będę miała czas - na pewno je napiszę.


nawet myśli są prowizoryczne.


***


ja jestem prowizoryczna i nie wiem, czy to się kiedyś skończy.

czy cała prowizorka musi runąć z hukiem, żeby móc zacząć budować coś na spokojnie, od nowa?
a może wystarczy, że wezmę teraz głęboki oddech, przeciągnę się i powiem: 'start' ?



:)

22.05.2010 :: 17:25 ... czy nie? (4)

pogoda na słuchanie phoenix, bonobo i koop.
pogoda na noszenie okularów przeciwsłonecznych w kolorowych oprawkach.
układa, powoli się układa...
choć nadal nie wiem, gdzie będę za rok o tej porze i nie mam nawet pojęcia, czy to będzie londyn, czy milanówek, to chyba przestaje się tym martwić.

lżejszy oddech, częstszy uśmiech.
pogoda ducha.


♪ (PHOENIX: 1901)
♪ (BONOBO feat. ANDREYA TRIANA: Eyes down)
♪ (KOOP: I see a different you)



pyk

14.05.2010 :: 23:01 ... czy nie? (1)

♪ (MARK SANDMAN: Patience)

nie zniknęłam.
byłam zagranico, piszę licencjat, szukam pomysłu na życie.
wrócę.

my patience, everything will be allright...



informacje.

07.04.2010 :: 21:38 ... czy nie? (4)

po pierwsze:
jeszcze raz bardzo serdecznie zapraszam i trochę się chwalę, bo na plakacie moje zdjęcie (a plakat autorstwa Susła) :) więcej informacji uzyskasz po kliknięciu w plakat:




po drugie:
jeśli jeszcze nie zdecydowałaś/zdecydowałeś, na co przeznaczyć 1% swojego podatku, to mam dla Ciebie propozycję; a jeśli już nawet zdecydowałaś/zdecydowałeś, to decyzję zawsze można zmienić. nie znam Michała osobiście, ale swego czasu znałam kogoś, kto boryka się z SM. może to ja będę kiedyś potrzebować pomocy? ... po więcej informacji odsyłam do strony (kliknij w obrazek):





springtime.

05.04.2010 :: 19:29 ... czy nie? (3)

wiosenka, kwiecień.






♪ (THE WISEGUYS: Ooh La La)*
♪ (BREAKAGE: So Vain (VIP remix))*


*niekwestionowane zalety płynące z korzystania z twarzoksiążki


PS panowie na pierwszym zdjęciu (Suseł i Darek) wcale nie łapią motyli, ale grają w lacrosse - jeśli chcesz zobaczyć, z czym to się je, wpadnij koniecznie za tydzień na 2 Ogólnopolski Turniej Lacrosse!



Angie.

05.04.2010 :: 19:08 ... czy nie? (0)

jeszcze z marcowego koncertu w Stodole:





odnośnie pierwszego zdjęcia: Angie bezsprzecznie zdobyła serca wszystkich po zaśpiewaniu zaledwie kilku pierwszych utworów, wołając: hey, I wan't that blond lady on the stage, right now! she knows every single word of my every song! no i blond lady została z nią na scenie do samego końca koncertu :)

♪ (ANGIE STONE: Bottles and cans)




urywki i skrawki.

29.03.2010 :: 22:19 ... czy nie? (3)

bywa, że poziom grafomanii w mojej głowie przekracza dopuszczalne rejestry i sama przed sobą wstydzę się myśli, które w niej powstają.
co najgorsze, niektóre z tych myśli zdarza mi się wypowiedzieć na głos lub zrealizować.
w najmniej odpowiednich chwilach i wobec najmniej odpowiednich osób.
bezrefleksyjność jest ostatnio tym, czego najbardziej potrzebuję.
ostatnio? od zawsze, damn.

chociaż potrzeba bezrefleksyjności swoją drogą, a i tak w najważniejszych momentach tracę głowę.
wydaje mi się, że mam w życiu więcej szczęścia niż rozumu.
ale niech ta dobra passa nie mija - zbyt często się przydaje, (nie)stety.


***


weekend pachniał wakacjami.

w ramach muzycznego komentarza tych wydarzeń 2 klipy:
♪ (JUSTICE VS SIMIAN: We are your friends)
♪ (CINNAMON CHASERS: Luv Deluxe)
myślałam jeszcze nad beetrootsami, ale ich zostawię na inną okazję.


PS śnią mi się ostatnio sentencje.
przepisy gotowe do zastosowania wobec mojego życia.
własnego autorstwa.
A. stwierdziła, że w poprzednim wcieleniu musiałam być paulem coelho.






summer in the loudspeakers.

26.03.2010 :: 09:50 ... czy nie? (3)

dziś będzie o pewnej płycie.
zdobyła moje serce, rozkochała w każdym dźwięku.
mało jest albumów, których słucham od początku do końca bez przeskakiwania utworów po drodze.
mało jest albumów, które po kilkunastu przesłuchaniach nie tracą ani trochę na swojej świeżości.
w zasadzie to chyba pierwszy, który aż tak mnie urzekł.

na czym polega fenomen tej płyty?
otwarte okna w samochodzie, zachód słońca, prędkość, wiatr we włosach. wcześniej piwo na plaży, skim, koncerty, przypadkowe noclegi, nieprzypadkowe znajomości, śmiech, słony smak morskiej wody, tłok w pociągu, wschód słońca. właśnie to przynosi mi na myśl każdy kolejny utwór. ta płyta jest jak podsumowanie wakacji 2009 i zapowiedź tegorocznych. jak mix najlepszych letnich chwil, które przychodzą Ci na myśl. jak kwintesencja wakacyjnego luzu. jak 'the kids' mgmt i 'we are the people' empire of the sun w jednym.



mój codzienny poranny zestaw od jakichś 2 tygodni - kawa + ten album.
pierwsze, co robię po wstaniu, jeszcze z zamkniętymi oczami i śpiącym umysłem, to naciskam play w wieży stojącej nad łóżkiem.


i naprawdę nie wiem, który utwór powinnam wybrać na podsumowanie tej notki - dlatego nie wybieram żadnego.

Wolfgang Amadeus by PHOENIX:

♪ (PHOENIX: Lisztomania)
♪ (PHOENIX: 1901)
♪ (PHOENIX: Fences)
♪ (PHOENIX: Love like a sunset (part I and II))
♪ (PHOENIX: Lasso)
♪ (PHOENIX: Rome)
♪ (PHOENIX: Countdown (Sick For The Big Sun))
♪ (PHOENIX: Girlfriend)
♪ (PHOENIX: Armistice)



i nie wiem, czy podzielicie moje zdanie.

dla mnie jest perfekcyjna.




hello spring

24.03.2010 :: 23:31 ... czy nie? (5)

♪ (The Princess and the Frog - Dig A Little Deeper (Full Version))*


♥ zima





pomyśleć, że w zeszły poniedziałek w warszawie było full śniegu i chłopcy śmigali na nartach :)
powyżej Chali na Kazurze - ze względu na słabe warunki oświetleniowe i moje aktualne zmęczenie utrudniające oswojenie corela, kolory nie porywają... no i co z tego.



♥ wiosna





sezon na trampki uważam za otwarty.


*'Księżniczka i żaba' do obejrzenia, ale zachwyt nad ścieżką dźwiękową wyrażam już teraz :)


PS spaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaać!



friendsy.

24.03.2010 :: 00:41 ... czy nie? (6)

jeśli dziś poniedziałek, to jesteśmy w Aspen.



♪ (ANGIE STONE: I Wasn't Kidding) - z gorącymi pozdrowieniami dla takiej jednej w Krakowie :))


PS w cyklu 'najlepsze wejścia z googli na bloga':
naucz się szacunku
to było dobre


PS2:





PS3:




spring taaaaajm

21.03.2010 :: 23:49 ... czy nie? (5)

♪ (KRISS KROSS: Jump jump) - jest moc!!!





mamy wiosnę!

***


Si el color de tu vida no te gusta...
¡actúa, rebélate!





Azuloscurocasinegro - koniecznie!!!
na iplex.pl za 0 zł - polecam!



PS od wczoraj także @
soup.io.



♫

20.03.2010 :: 21:03 ... czy nie? (2)

podziękowania dla soulowej miseczki, dzięki której środowy wieczór spędziłyśmy słuchając pani ze zdjęcia poniżej :)





♪ (ANGIE STONE: Wish I Didn't Miss You - Live In Warsaw)*
♪ (ANGIE STONE: Brotha (Parts 1 & 2) - Live In Warsaw)

ojj działo się! video nie moje - my stałyśmy pod samą sceną ;]


***
nie mam weny.
może rano będzie więcej.
dzieje się!


*yeap Angie, I do feel like I need a vacation!






rewind |


Szablony wykonał: Htsz, pobrano z: Szablony.Blogowicz, powered by Blog, pomoce blogowe